Blog > Komentarze do wpisu
Nasz człowiek w Pendżabie

Nie daję za wygraną. Postanowiłem się dowiedzieć, któż to był ten Mathew Nowicki, który był w 1950 roku pierwszym architektem nowej, budowanej od podstaw stolicy Pendżabu i który był na tyle dobry, że dopiero po jego śmierci zwrócono się do Le Corbusiera, najsłynniejszego nowoczesnego architekta dwudziestego wieku.

W 1945 roku Nowicki, który wcześniej walczył w Powstaniu Warszawskim, przedstawił w Biurze Odbudowy Stolicy plan rekonstrukcji zburzonego miasta. Coś z jego koncepcji mogło się utrzymać, bo Pałac Kultury stanął potem w tym miejscu, w którym Nowicki przewidział główną siedzibę rządu. Ale plan Nowickiego odrzucono a jego samego wysłano zagranicę, by propagował ideę odbudowy Warszawy w Stanach Zjednoczonych.

W trakcie delegacji zagranicznej, podobnie jak potem Miłosz, wypowiedział posłuszeństwo PRL i przez parę lat pracował dla sławnych architektów, jak Saarinen, bo w Ameryce przez jakiś czas nie miał jeszcze licencji pełnego architekta. W końcu jednak zaprojektował gmach uchodzący w Ameryce za kultowy: Dorton Arena w Raleigh.  Wynalazł przy tym wiszący dach i coś, co nawet trudno mi przepisać: zastosowanie hyperbolicznej paraboloidy.

 Chociaż arenę w Raleigh postawiono już po śmierci architekta,  to jego sława w branży musiała szybko rosnąć, bo Nehru powierzył prestiżowe zadanie właśnie jemu. Historyk też zwraca uwagę, że w Polsce była pewna tradycja budowy idealnego miasta od postaw. I nie chodziło o nieszczęsną Nową Hutę, tylko o Zamość.

Zdaje się jednak (choć są co do tego różnice zdań), że Chandigarh jest bardziej dziełem Le Corbusiera, drugiego architekta tego miasta. Po prostu Nowicki działał tam zbyt krótko, W 1950 roku zginął w katastrofie lotniczej. Zmarł równie młodo jak Słowacki (wielu architektów uważa Nowickiego za niedocenionego geniusza).  

 Więcej info w wywiadzie z autorką doktoratu na temat Macieja Nowickiego

http://www.krakowpost.com/article/2324

środa, 23 maja 2012, markiz.witkowski
Tagi: Indie

Polecane wpisy