Blog > Komentarze do wpisu
Indyjska Nowa Huta

Indie składają się z 28 stanów. To nawet o jeden więcej niż państw w Unii Europejskiej. Ale ludność Indii jest dużo większa niż ludność Unii Europejskiej. Warto więc czasami spojrzeć na Indie nie tylko, jako państwo, ale jako federację tychże stanów, z których największy Uttar Pradesh ma prawie 200 milionów ludzi a kilka innych jest niewiele mniejszych. Słowo „state” należałoby zatem traktować w tym wypadku poważnie i tłumaczyć nie jako „stan”, tylko bardziej jak „państwo”.

W Unii Europejskiej stworzono wiele oryginalnych pomysłów. Na przykład Parlament Europejski ma co najmniej dwie siedziby, między którymi posłowie latają samolotami (stąd nazywają go „latającym cyrkiem). Podobno Holandia (przepraszam Niderlandy) ma dwie stolice. Ale nikt jeszcze na naszym kontynencie nie wpadł na to, by jedno miasto było stolicą dwóch państw. Chyba że rozpadnie się Belgia.

W Indiach to nie problem. Jak się z Delhi jedzie do indyjskich Himalajów, dojeżdża się do miasta Chandigarh. Ono jest właśnie stolicą aż dwóch stanów (states) Pendżabu i Harijany. Co więcej, jest pierwszym w Indiach miastem planowanym od podstaw, czyli takim jak Brasilia w Brazylii, Milton Keynes w Anglii, Nowa Huta w Krakowie. Słyszałem też o Constitution w Peru, ale nie wiem, czy to miasto zostało w końcu wybudowane.

Jak niektóre z wyżej wymienionych miast, Chandigarh stało się rajem dla nowoczesnych architektów. Na ogół kojarzone jest Le Corbusierem. Ale przed nim działał tam architekt urodzony w Polsce Matthew Nowicki.  Nic o nim nie wiem, ale Polak to Polak.

Od razu powiem, że niewiele widziałem, tak się wszyscy śpieszyliśmy w góry, co nam nie przeszkodziło zatrzymać się w pizzerii. Ale powieszę parę zdjęć, żeby samemu sobie na nie popatrzeć.

Dlaczego w ogóle miasto powstało i dlaczego pracuje jako stolica na dwa etaty. Pendżab kiedyś był duży a stolicą było słynne miasto Lahore. Tak było za Anglika. Ale przyszła niepodległość a wraz z nią podział (nad czym ubolewał Gandhiji) i dziś Lahore jest w Pakistanie. Indyjski Pendżab pozostał bez stolicy, podobnie jak w swoim czasie Niemcy Zachodnie bez Berlina. Nie zdecydowawszy się na własne Bonn, przystąpiono do budowy stolicy od podstaw. Sam Nehru doglądał, żeby wyszło dobrze.

Z czasem wykrojono jeszcze jeden stan Harijana, w którym mieszkańcy mówili głównie językiem hindi. W zmniejszonym (raz jeszcze) Pendżabie mieszkali teraz głównie Sikhowie. Miasto Chandigarh znalazło się dokładnie na granicy. Rząd w Delhi na drugą Nową Hutę już się nie zdecydował. Tak więc Chandigarh zostało stolicą jednego i drugiego stanu.

wtorek, 22 maja 2012, markiz.witkowski
Tagi: Indie

Polecane wpisy