Blog > Komentarze do wpisu
Marmite

Nawet taki anglofil jak Bill Bryson nigdy nawrócił się na Marmite, ten sławny angielski wynalazek. Ja natomiast Marmite uwielbiam. Jest to mój ulubiony smar do chleba. Szkoda tylko, że nie mogę go dostać w moim lokalnym sklepie spożywczym.

Marmite, czyli ekstrakt z drożdży, jest nawet kontrowersyjny na Wyspach Brytyjskich. Są Anglicy, którzy słoika Marmite’u nie dotknęliby bosakiem. Kiedyś mój przyjaciel, który urodził sią na wyspach, powiedział, że Marmite kojarzy się mu z biedą w Anglii w latach pięćdziesiątych, kiedy podobno mieli tam system kartkowy, jak my za Gierka. Może dlatego Marmite lubię.

Marmite powinno się smarować w śladowych ilościach na chleb z masłem. Ja zdecydowanie przesadzam, bo smaruję nim chleb jak nutellą. Lubię ten dość ostry smak. Dlatego słoik z marmajtem przeznaczony normalnie na kilkaset porcji kończy mi się dość szybko. A jeszcze kilkanaście lat temu nie można była tego nigdzie dostać poza krajami anglosaskimi. W związku globalizacją Marmite pojawił się również w Europie i w niektórych polskich sklepach. Niech żyje świat bez granic.

Marmite jest ubocznym produktem powstającym przy warzeniu piwa. Towarzystwo Wegetariańskie go popiera, ale musiało się chyba trochę zastanawiać, bo czy drożdże to rośliny? Drożdże to podobno grzyby. W Polsce jest dużo więcej grzybiarzy niż w Anglii, więc powinniśmy kochać Marmite.

czwartek, 16 lutego 2012, markiz.witkowski
Tagi: Marmite